Ochota na spacer – może Berlin?

Berlin to miasto, bardzo dostępne dla nas. Miasto typowo zachodnie w charakterze choć z drugiej strony takie, którego zwiedzenie nie wymaga wielu dni. Wystarczy weekend lub nawet dwa dni. Kilka godzin jazdy i dystans około 600 km z Krakowa czy Warszawy – i to szybkimi autostradami pozwala cieszyć się bytnością w stolicy Niemiec. Przejazd samochodem jest jak najbardziej na miejscu. Łatwo tu zaparkować ponieważ większość rozwiązań urbanistycznych jest nowoczesna a parkingów nie brakuje (co jest bolączką większości starych miast). Zwiedzanie i poruszanie się po mieście nie stanowi problemu, a zobaczenie większości atrakcji jest możliwe na piechotę. Warto w związku z tym rezerwować hotele w samym centrum. Rezerwacja hoteli przez internet pozwoli nam sporo zaoszczędzić a ceny nie są wysokie. Od czego warto zacząć. Odpowiem jak zawsze – od historii miejsca, które poznajemy. Ta zaś na Berlinie odcisnęła swe piętno. Zniszczenia wojenne pokryły się z późniejszym podziałem miasta na Berlin Zachodni i Wschodni. Podział ten ugruntował stabilny wzrost i odbudowę miasta w jednej części i słaby rozwój w drugiej. Najgorsze są jednak trany w tkance urbanistycznej miasta – rany po ziemi niczyjej – obszarze na którym zbudowano mur berliński oddzielający dwa ówczesne światy.

berlin-reihstag-8

berlin-brandenburger-tor-6

berlin-reihstag-7

berlin-reihstag-6

Opuszczone i zaniedbane tereny wokół muru zdążyły się już zagospodarować. Zabliźniły się rany po symbolu komunistycznego panowania w Europie ale ślady zaniedbania Berlina Wschodniego można śledzić do dzisiaj. Im nowocześniejsza architektura tym większe prawdopodobieństwo, ze onegdaj ten teren stanowił część Muru Berlińskiego. Miejscem najbardziej opuszczonym w czasie komunizmu był dawny Potsdamer Platz – Plac Poczdamski. Niegdyś – przed II wojną światową centrum, życia miasta (obok Alexanderplatz). Połączony z Placem Lipskim stanowił gigantyczną platformę, na której wybudowano dworzec końcowy drugiej w Prusach linii kolejowej (1838) i pierwszą stację metra (1936). Na placu tym zainstalowano pierwszą w Europie sygnalizacje świetlną!

Zniszczonych podczas wojny budowli nie odbudowano a w latach sześćdziesiątych plac wyludnił się w związku z budową muru.

Obecnie to warte odwiedzenia miejsce z bardzo nowoczesną infrastrukturą wzniesioną przez koncerny Sony i Daimler AG. Jest to zresztą wspaniałe miejsce do rozpoczęcia wędrówki po mieście.

Z całą pewnością warto skierować się na Plac Paryski gdzie znajduje się Brama Brandenburska. Symbol miasta.

Brama Brandenburska –  Brandenburger Tor – powstała w latach 1788-1791 jako brama pokoju po zakończonej właśnie wojnie siedmioletniej – czyli w czasie gdy w Polsce trwały obrady Sejmu Czteroletniego i o zaborach nie było jeszcze mowy , a we Francji trwała rewolucja. Wybudowano ją na podstawie planów pochodzącego z obecnie polskiej  Kamiennej Góry – Carla Gottharda Langhansa.

berlin-segesaule-8

berlin-segesaule-7

berlin-segesaule-6

Wczesnoklasycystyczna forma zaczerpnięta została z ateńskiego akropolu! Nie ze świątyni Ateny – Partenonu ale z bramy prowadzącej na Akropol zwanej Propylejami. Brama ma 26 metrów wysokości i 65 szerokości. Prowadzi przez nią 5 przejazdów. W bramie znajduje się 12 doryckich kolumn.

Kwadryga na szczycie powożona jest przez boginię zwycięstwa Victorię. Obecnie roczne jej utrzymanie (konserwacja) kosztuje około 200 000 euro.

Brama stała się częścią berlińskiego muru celno-akcyzowego i po obu jej stronach już w XVIII wieku stacjonowali celnicy, aż do lat sześćdziesiątych XIX wieku.

Podczas II wojny światowej rzeźby kwadrygi zostały ostrzelane przez armie niemiecką – z powodu zawieszenia przez sowietów czerwonej flagi. Zarząd Berlina Wschodniego zadecydował o jej odbudowie jednak 13 sierpnia 1961 roku brama stała się częścią muru Berlińskiego i już nikt nie mógł się do niej zbliżyć. Nie można sobie tego wyobrazić ale teren kilkudziesięciu metrów od muru był niezamieszkany i zamknięty dla wszystkich. Brama stała opuszczona na pustym obszarze.

berlin-brandenburger-tor-13

berlin-brandenburger-tor-12

berlin-brandenburger-tor-11

berlin-brandenburger-tor-10

berlin-brandenburger-tor-9

berlin-brandenburger-tor-8

Upadek muru berlińskiego i otwarcie bramy nastąpiło 22 grudnia 1989 roku i zapoczątkowało proces jednoczenia Niemiec.

W latach dziewięćdziesiątych powstał w północnej przybudówce Pokój Ciszy – miejsce medytacji, zbudowany na wzór „Pokoju Ciszy”, jaki kazał utworzyć Dag Hammarskjöld dla siebie i swych współpracowników w kwaterze ONZ w Nowym Jorku. Celem było stworzenie miejsca dla cichego zastanowienia, pośród wielkomiejskiego gwaru. Warto odwiedzić to miejsce.

Brama Brandenburska zbudowana jest na osi dwóch ważnych ulic – Unten der Linden i ulicy 17 Juni, zakończonej Kolumną Zwycięstwa (Siegessäule). Po obu stronach tej ulicy rozciąga się park Tiergarten. Sama Kolumna powstała jako pamiątka po wojnie duńskiej (o zagarnięcie Szlezwiku-Holsztyna) a także po wonach z Francją i Austrią w roku 1873. Wraz z podstawą ma 66,89 metra wysokości. Początkowo obelisk stał obok Reichstagu a na polecenie Adolfa Hitlera został przeniesiony na nową oś miasta. Warto dodać, że w dniu 2 maja 1945 r. ok. godz. 6 rano, podczas rajdu przez park Großer Tiergarten dokonanego przez 2. batalion, część 1. batalionu 3 pułku piechoty i batalion czołgów 66 Brygady Pancernej, żołnierze z polskiej 1 dywizji kościuszkowskiej z 7 baterii 3 dywizjonu 1 pułku artylerii lekkiej, zatknęli na środku trzeciej kondygnacji kolumny biało-czerwony sztandar. Drugą flagę na balustradzie drugiej kondygnacji, na polecenie por. Piotra Potapskiego, powiesili żołnierze z 8 baterii 3 dywizjonu. Trzecią flagę powiesiło pięciu polskich żołnierzy z 1 Dywizji Piechoty (byli to ppor Mikołaj Troicki, plut. Kazimierz Otap, kpr. Antoni Jabłoński oraz kanonierzy Aleksander Kasprowicz i Eugeniusz Mierzejewski.

Wystarczy stojąc przy Bramie Brandenburskiej na Placu Paryskim twarzą w kierunku majaczącej w oddali Kolumny Zwycięstwa  – spojrzeć w prawo aby zobaczyć między drzewami kopułę Reichstagu. Budynek powstał w latach osiemdziesiątych XIX wieku jako siedziba Parlamentu Rzeszy. Spełniał tę rolę, aż do czasów II Wojny Światowej, podczas której zamurowano okna a budynek zamieniono na szpital położniczy (kilkaset dzieci urodziło się tutaj).

berlin-bundesneue-15

berlin-bundesneue-14

berlin-bundesneue-13

berlin-bundesneue-12

berlin-bundesneue-11

berlin-bundesneue-10

Budynek utożsamiał rządy III Rzeszy – przynajmniej tak traktowali go Rosjanie. Budynek był charakterystycznym celem dla bombardowań – łatwo było odszukać z dużej wysokości jego bryłę.

W latach zimnej wojny Reichstag znajdował się na terenie Berlina Zachodniego. Otoczony pustymi parcelami nie miał konkretnego zastosowania gdyż stolica przeniesiona była do Bonn.

berlin-potshdamerplatz-24

berlin-potshdamerplatz-23

berlin-potshdamerplatz-22

berlin-potshdamerplatz-21

berlin-potshdamerplatz-20

berlin-potshdamerplatz-19

berlin-potshdamerplatz-18

berlin-potshdamerplatz-17

berlin-potshdamerplatz-16

berlin-potshdamerplatz-15

berlin-potshdamerplatz-14

berlin-potshdamerplatz-7

berlin-potshdamerplatz-6

Po zjednoczeniu Niemiec przeniesiono tu obrady parlamentu. Budynek zyskał baterie słoneczne do zasilania swych instalacji i ogrzewania. Warto postać w kolejce aby zobaczyć dużą, przeszkloną kopułę jeśli szkoda nam czasu skręcamy w lewo aby spenetrować położone nad Szprewą nowoczesne budynki rządowe. Tu mieści się siedziba rządu i Kanclerza. Nowy, ukończony wiosną 2001 gmach kancelarii zbudowany został z betonu i szkła zasadniczo w stylu postmodernistycznym ze znacznymi wpływami modernizmu wg projektu Axela Schultesa i Charlotte Frank. Zajmuje on 12000 metrów kwadratowych i stanowi jedną z największych spośród siedzib rządów na świecie. Charakterystyczne kształty gigantycznych okrągłych okien spowodowały, ze budynki nazwano Waschmaschine – pralka.

Spacer pomiędzy tak nowoczesną architekturą jest ciekawym doświadczeniem. Przechodząc nabrzeżami lub po mostach możemy zaobserwować ruch statków wycieczkowych – to także ciekawa alternatywa zobaczenia miasta z innej perspektywy.. Warto obejść budynki ze wszystkich stron. Po przejściu na druga stronę (patrząc od Reichstagu) – widzimy dużą bryłę nowoczesnego Dworca kolejowego –  jest to Dworzec Centralny. Jeśli lubujecie się w nowoczesnej architekturze powinniście zwiedzić ten gmach i halę, z której odjeżdżają pociągi. Zmienicie poglądy na temat możliwości nowoczesnej, zbudowanej bez ograniczeń finansowych architektury. Warto pamiętać, że Berlin był jednym z podstawowych miejsc rozwoju kolejnictwa. Z czasem powstała tu cała plątanina linii kolejowych i kilka dworców. W międzyczasie udało się przebudować system linii kolejowych od podstaw i uzyskać tak spektakularny efekt.

berlin-potshdamerplatz-11

berlin-potshdamerplatz-10

Pomnik Pomordowanych Żydów Europy to bezprecedensowy przykład szokującej formy architektonicznej utożsamiającej wielkie idee i dużą głębię znaczeń. Zaprojektował go amerykański architekt Peter Eisenman. Aby do niego dojść spod Reichstagu nie potrzebujemy korzystać z komunikacji. Wystarczy spacer w kierunku kwartału zamkniętego ulicami Ebertstraße, Behrenstraße, Gertrud-Kolmar-Straße i Hannah-Arendt-Straße. Na tej przestrzeni usytuowano 2711 betonowych bloków poukładanych tak, że tworzą ułożony na falistym podłożu labirynt, którym może poruszać się swobodnie jeden człowiek. Wejście w labirynt daje możliwość obcowania, interakcji i budowy osobistego doświadczenia. Jeżeli pomyślimy o tym co ów labirynt  przedstawia i o jego podobieństwie do Żydowskiego cmentarza pełnego Stelli od razu staramy się pogłębić doznanie. Jest to możliwe dzięki podziemnemu muzeum. Gdyby ktoś z Was pomyślał, ze jest tu także miejsce na przypadek – rosną tu drzewa – to wyprowadzę Was z błędu. Drzewa są także symbolem a jest ich 41. Nie bójcie się zgłębiać własnych odczuć – to siła tego anty pomnika i mega monumentu. Wielość znaczeń.

berlin-pomnikholocaust-9

berlin-pomnikholocaust-8

berlin-pomnikholocaust-7

berlin-pomnikholocaust-6

Swoistym zwieńczeniem zwiedzanie miasta jest przejście do strefy, która przypomina Niemcy Wschodnie. Dawny punkt graniczny – Checkpoint Charlie to właśnie takie miejsce. Pełno tu pamiątek związanych z historią muru berlińskiego (Muzeum Muru) i NRD. W pobliżu zobaczycie mnóstwo Trabantów, mundurów i czapek. Tu wyraźnie można odczuć jak dziwną sytuacją był sztuczny podział miasta, rozłąka rodzin i punkt styczny zachodu ze wschodem podczas zimnej wojny. Koniecznie trzeba zobaczyć to miejsce.

Jeśli mamy więcej czasu możemy skierować się na Aleje Unten der Linden i w okolice Alexanderplatz gdzie możemy oddać się zakupom. Ciekawie można też spędzić czas w jednej z licznych galerii handlowych. Jeśli chcemy zobaczyć zbiory sztuki musimy zarezerwować sobie mnóstwo godzin na zwiedzanie Wyspy Muzeów. Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda Stadion Olimpijski z Olimpiady w 1936 roku – udajcie się na wycieczkę do dzielnicy Charlottenburg. Stadion ma obecnie 74 228 miejsc, ale pamiętajcie, że to ten sam obiekt, na którym naziści celebrowali swoje igrzyska. Obiekt nie ucierpiał podczas wojny i stał się główną kwaterą amerykańskich sił okupacyjnych. A właśnie. Jeśli wyjdziecie przed Stadion poszukajcie w panoramie Berlina dziwnej budowli o trzech okrągłych kopułach. Jeśli ją znajdziecie radzę się tam przejechać – to dawne centrum NASA, a tak naprawdę obiekt wywiadu z czasów zimnej wojny. Obecnie malownicza ruina warta zobaczenia. Kierujcie się na Teufelsberg – Diabelską Górę….

berlin-olympiastadion-6

berlin-olympiastadion-5

berlin-olympiastadion-4

berlin-olympiastadion-2

berlin-olympiastadion-1

berlin-checkpoint-charlie-16

berlin-checkpoint-charlie-15

berlin-checkpoint-charlie-14

berlin-checkpoint-charlie-13

berlin-checkpoint-charlie-12

berlin-checkpoint-charlie-9

berlin-checkpoint-charlie-8

berlin-checkpoint-charlie-10

berlin-checkpoint-charlie-7