Stara i nowa Walencja

Wybrzeże Costa Blanca oferuje nam ogromne bogactwo: wspaniałe plaże, czyste i ciepłe morze, romantyczne miejscowości, bogactwa naturalne w postaci słodkich i soczystych pomarańczy. Jednak to, co najcenniejsze – bogactwo historii i współczesnej architektury, ma do zaoferowania stolica regionu – Walencja. 

Ten, kto porzuci na dzień lub dwa gorące plaże wybrzeża, nie będzie żałował. Walencja warta jest odwiedzenia.

To prawdziwy skarb Costa Blanca.
Miasto jest żywym przykładem doskonałego współgrania historii i współczesności. Z jednej strony renesansowe i barokowe budowle, wskazujące na długie dzieje miasta, z drugiej wspaniałe współczesne cuda architektury, pokazujące niesamowity rozwój i potencjał Walencji. 

 

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Valentia Edetanorum – kolonia rzymska, której nazwa wywodziła się od łacińskiego słowa valens, czyli silny, została założona w 138 roku p.n.e. i początkowo zamieszkana była głównie przez rzymskich żołnierzy.

W latach 712-1238 Walencja znajdowała się pod panowaniem arabskim, następnie po zdobyciu miasta przez króla Aragonii Jakuba I Zdobywcę, zaczął się powolny proces zastępowania muzułmanów chrześcijanami. 1238 rok to dla Walencji początek złotego wieku, czasu ogromnego rozkwitu miasta. Właśnie z tego okresu pochodzi wiele wspaniałych budowli. Do 1707 roku miasto było stolicą królestwa pozostającego pod zwierzchnictwem Aragonii, w latach 1812-1813 zostało zajęte przez wojska francuskie. W czasie wojny domowej (1936-39) miasto przeżywało bardzo trudny okres. Po poważnych zniszczeniach ostatecznie Walencja poddała się nacjonalistom 30 marca 1939 roku.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Współczesna Walencja to trzecie co do wielkości miasto Hiszpanii. Gospodarka miasta opiera się zarówno na rolnictwie, jak i na przemyśle (fabryki Forda i IBM). Jednak dzisiejszy wizerunek Walencji to nie tylko nowoczesność, która stanowi niejako zewnętrzną powłokę miasta. Prawdziwe piękno współczesnej Walencji to jej dzieje i historyczna tkanka.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Mimo dynamicznego rozwoju, mieszkańcy Walencji pielęgnują swoje tradycje. Widać to zwłaszcza podczas uroczyście obchodzonych Fallas (12-19 marca), gdy podczas zabawy ze sztucznymi ogniami na ulicach pojawiają się płonące postaci z papiermache. Oprócz spektakularnych pokazów sztucznych ogni, codziennego puszczania petard – tzw. mascleta, mieszkańcy i liczni turyści chętnie zaglądają do tzw. Verbenas. Są to ustawione na terenie całego miasta namioty, w których w rytmie tutejszej muzyki można przede wszystkim spróbować przeróżnych smakołyków, na czele z tradycyjną hiszpańską paellą (potrawa z ryżu). Można również zjeść słodkie bunuelos (rodzaj racuchów z dyni) lub churros, zanurzając je uprzednio w czekoladzie.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Nie tylko w czasie Fallas, ale przez cały rok można w Walencji zakupić tradycyjne, ręcznie malowane wachlarze, haftowane jedwabiem szale i ceramikę z Paterna. Również miejscowy specjał – paella, serwowana jest tu każdego dnia.

Dzieje miasta to nie tylko święta, tradycje czy przysmaki. To przede wszystkim jej historyczna część – starówka z najważniejszą tu gotycką katedrą i przyległą do niej ośmioboczną dzwonnicą – El Miguelete.

Wszystkie główne atrakcje tej części miasta znajdują się bardzo blisko siebie. Dawniej otoczone były mu- rami miejskimi, z których do dziś zachowały się je- dynie dwie imponujące bramy. Gdy znajdziemy się na starówce, poczujemy niesamowitą atmosferę. Urzeka nie tylko sama katedra, ze swoją najważniejszą częścią – Capilla del santo Caliz, czyli Kaplicą Świętego Graala, ale również pozostałe budynki – barokowa dzwonnica Santa Catalina, czy nieco dalej przepiękny Almudin z XIII-XIV wieku. To dawny spichlerz miasta, współcześnie czasowo wykorzystywany jako miejsce wystaw sztuki. Na starówce dostrzec można nie tylko dawny przepych, ale i współczesną dbałość mieszkańców o każdy element, każdą budowlę czy uliczkę. Tak naprawdę zachwycamy się tu niezwykłą czystością (ulice i chodniki wyglądają niczym wy- froterowane podłogi z marmurów) oraz estetyką porozstawianych licznie kramików i sklepików z pamiątkami. Zachwycają nas mili sprzedawcy, za- pach cytrusów i zieleń, obecna zwłaszcza w Jardines del Turia, czyli w ogrodach w korycie rzeki Turia, które stanowią prawdziwą oazę zieleni dla 800 tysięcy mieszkańców Walencji i licznych turystów.

Niedaleko katedry znajduje się Palacio Benicarlo – wspaniała gotycka budowla, która dawniej była siedzibą książąt Gandia, zaś współcześnie służy jako siedziba parlamentu Walencji. Z pewnością nie można ominąć podczas swojej wycieczki najbogatszej fasady wśród świeckich budowli miasta, a mianowicie współczesnego muzeum ceramiki – Palacio del Marques de Dos Aguas.

Budynek pochodzi z XV wieku. W 1740 roku przeszedł gruntowną przebudowę. W efekcie możemy podziwiać wspaniałe malowidła na kopule Hipolito Roviry, pokój chiński, błyszczącą salę balową czy sypialnię markizy z marmurową łazienką. Na najwyższym piętrze muzeum możemy dokonać prawdziwego przeglądu rozwoju ceramiki w Hiszpanii, od czasów arabskich, poprzez okres mauretański, katolickiej Hiszpanii, aż do XVIII wieku.

Niewątpliwą, choć bardzo specyficzną atrakcją miasta jest główny targ, czyli Mercado Central. Najlepiej wybrać się tu wczesnym rankiem i zachwycać do woli bogactwem produktów przywożonych tu z Walencji i z innych pobliskich krain.

W latach osiemdziesiątych XX wieku Walencja wzbogaciła się o kolejny skarb kultury – Instituto Valenciano de Arte Moderno, mieszczący się w dawnym klasztorze karmelitów. Znajduje się tu stała ekspozycja współczesnego rzeźbiarza Julio Gonzaleza.

Oprócz tego miejsca, nowoczesne dzieła sztuki podziwiać możemy również w Museo de Bellas Artes i w licznych galeriach.
Jednak prawdziwe dzieło współczesności to Ciudad de las Artes y las Ciencias, czyli miasteczko sztuki i nauki, zwane przez mieszkańców Walencji – dzielnicą przyszłości.

Walencja-48

Walencja-46

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Ten futurystyczny kompleks zaprojektowany został przez najbardziej znanego architekta Hiszpanii – Santiago Calatrava przy współpracy Felixa Candela. Trzeba przyznać, że całość kompleksu robi oszałamiające wrażenie. Ogromne białe budowle o dziwacznych, awangardowych kształtach przypominają raczej scenerię z filmów science fiction. Powodują, że czujemy się jak na wyprawie w przyszłość. Miasto w mieście – tak o nim myślą i mówią mieszkańcy, którzy z chęcią tu przychodzą. Tu nie ma czasu na nudę, każdy znajdzie coś dla siebie. W skład kompleksu budowli wchodzą między innymi: największe na świecie oceanarium i delfinarium, kino IMAX, planetarium, restauracje i muzea (najciekawsze muzeum XXI wieku). Interesującym obiektem pod względem archi- tektonicznym jest El Palau de les Arts Reina Sofía – gigantyczna konstrukcja owalna, zawierająca różne sceny – zamknięte i na wolnym powietrzu. Wystawiane są tu spektakle, koncerty sceniczne oraz opery. Kolejnym ciekawym obiektem jest Umbracle – budynek położony w południowej części kompleksu. Ma 320 m szerokości i 60 m długości, a w jego skład wchodzi także dwupiętrowy parking dla samochodów osobowych (łącznie do 900) oraz autobusów (do 20). Zdobi go ogród porośnięty drzewami, zawierający szeroką gamę roślin różnych gatunków.

Ciudad de las Artes y las Ciencias to prawdziwe arcydzieło współczesnej architektury. To miejsce, które wprowadza zarówno mieszkańców Walencji, jak i turystów w kolejny wiek – prawdziwe miasto przyszłości.

Walencja łączy w sobie w sposób doskonały dwa światy i kilka epok. Stare miesza się i płynnie przechodzi w nowe. Podążając ze starówki pięknymi, szerokimi ulicami, podziwiamy wspaniałe zabudowania, zabytkowe kamienice, muzea, hotele i restauracje, małe i większe sklepiki; w końcu dochodzimy do nowoczesnych zabudowań i futurystycznego kompleksu Ciudad de las Artes y las Ciencias. Jednak ta wędrówka przez epoki nie zakłóca zwiedzania, nie powoduje chaosu. Przeciwnie, jesteśmy zachwyceni, ponieważ zarówno historyczna część miasta, jak i nowoczesne zabudowania są prawdziwą ucztą dla oka. Stara i nowa Walencja to jedno miasto, którego na pewno nie można pominąć w swoich wędrówkach po Hiszpanii.